<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sex Positive Institute &#187; Edukacja</title>
	<atom:link href="http://sexpositiveinstitute.pl/category/edukacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sexpositiveinstitute.pl</link>
	<description>Instytut Pozytywnej Seksualności</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Jan 2024 21:30:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.9.40</generator>
	<item>
		<title>Pozwól sobie, czyli o kobiecej ejakulacji</title>
		<link>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/</link>
		<comments>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 17:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[staff]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Seksuologia]]></category>
		<category><![CDATA[Sex coaching]]></category>
		<category><![CDATA[kobieca seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[punkt G]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sexpositiveinstitute.pl/?p=5748</guid>
		<description><![CDATA[Gdy tylko usłyszałam o premierze drugiego polskiego wydania „Kobiecej ejakulacji i punktu G”, która została opublikowana przez wydawnictwo Czarna Owca, nie mogłam doczekać się jej przeczytania. Jako jedna z osób, które miały szczęście poznać autorkę osobiście podczas jej wykładu o kobiecej ejakulacji w Instytucie Pozytywnej Seksualności, wiedziałam, że jej książka będzie zawierać wartościowe treści. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się praktycznych rad dotyczących ejakulacji oraz stymulacji punktu G. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam o wiele więcej przydatnej wiedzy niż myślałam! Wbrew pozorom Sundahl pisze nie tylko o ejakulacji, lecz edukuje na temat ogólnie pojętej kobiecej seksualności. Większość osób może pomyśleć, że ,,Kobieca ejakulacja i punkt G” skierowana jest ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy tylko usłyszałam o premierze drugiego polskiego wydania „Kobiecej ejakulacji i punktu G”, która została opublikowana przez wydawnictwo Czarna Owca, nie mogłam doczekać się jej przeczytania. Jako jedna z osób, które miały szczęście poznać autorkę osobiście podczas jej wykładu o kobiecej ejakulacji w Instytucie Pozytywnej Seksualności, wiedziałam, że jej książka będzie zawierać wartościowe treści. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się praktycznych rad dotyczących ejakulacji oraz stymulacji punktu G. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam o wiele więcej przydatnej wiedzy niż myślałam!</p>
<p>Wbrew pozorom Sundahl pisze nie tylko o ejakulacji, lecz edukuje na temat ogólnie pojętej kobiecej seksualności. Większość osób może pomyśleć, że ,,Kobieca ejakulacja i punkt G” skierowana jest głównie do kobiet, które chcą nauczyć się ejakulacji. Jednak z porad zawartych w książce skorzystają również ich partnerzy i partnerki, którzy chcą wesprzeć kobiety w eksplorowaniu ich seksualnego potencjału.</p>
<p>Wartościowym elementem książki są wypowiedzi kobiet dotyczące ich własnych przemyśleń i emocji związanych z eksploracją umiejętności wytrysku. Nie brakuje momentów ekscytacji z pierwszych ejakulacyjnych doświadczeń, jak i frustracji związanej z nieudanymi próbami ejakulacji lub smutku związanego z brakiem wsparcia od osoby partnerskiej. Autorka w pierwszym rozdziale pokazuje także, jak wyglądają prowadzone przez nią warsztaty z kobiecej ejakulacji.</p>
<p>Osobę, która sięga po tę książkę, chcąc nauczyć się techniki ejakulacji, grubość książki może zniechęcić. Moim zdaniem &#8211; zupełnie niepotrzebnie. Autorka na samym początku doradza, że rozdziały można czytać osobno, zależnie od potrzeby. Osoby interesujące się historią odkryć naukowych dotyczących kobiecej seksualności w medycynie znajdą rozdział dla siebie. Inni mogą od razu rozpocząć swoją przygodę z ejakulacją przechodząc do drugiej części książki.</p>
<p><strong>Zapomnij o magicznym guziku</strong></p>
<p>Czytając praktyczną część ,,Kobiecej ejakulacji i punktu G”, czytelniczka dowie się, dlaczego warto zacząć eksplorować stymulację prostaty samodzielnie, a dopiero potem podzielić się swym odkryciem z partnerem lub partnerką. Sundahl tłumaczy, że cierpliwość, wytrwałość i intymność są kluczem do sukcesu. Według niej, by opanować technikę ejakulacji powinno się włożyć czas i energię w poznawanie swojego ciała, a nawet prowadzić dziennik. Choć włożenie w naukę ejakulacji takiego wysiłku może nie brzmieć seksownie, Sundahl wyjaśnia, że efekt końcowy jest tego wart! W książce nie brakuje także polecanych gadżetów erotycznych, które pobudzają kobiecą prostatę oraz praktycznych rad, np. jaki nieprzemakalny materiał wybrać, by czuć się komfortowo z ejakulacją. Dowiesz się również, dlaczego seks z wytryskiem na motocyklu może być lepszy niż seks w samochodzie!</p>
<p>Osobiście polecam przeczytanie całości książki. W pierwszej części ,,Kobiecej ejakulacji i punktu G” autorka pomaga kobietom w zrozumieniu swojej anatomii. Czytelniczka dowiaduje się, czym jest kobieca prostata, jaka jest budowa łechtaczki oraz gdzie znajdują się mięśnie dna miednicy. Autorka wyjaśnia, jak wszystkie części współpracują razem, by kobieta mogła doświadczyć wytrysku oraz orgazmu. Zaskoczeniem dla niektórych może również okazać się, komu swoją nazwę zawdzięcza punkt G. Kolejnym interesującym faktem o punkcie G jest to, że jest on raczej obszarem z potencjałem i jedną z kilku ścieżek, które mogą prowadzić do ejakulacji, a nie magicznym guzikiem powodującym fale ekstazy po jego naciśnięciu.</p>
<p>Już na początku książki Sundahl tłumaczy, że anatomicznie każda kobieta ma zdolność do ejakulacji i że warto się z tą umiejętnością zapoznać. Podkreśla również, że prawdopodobnie większość kobiet doświadczyła w swoim życiu wytrysku, lecz mogła być tego nieświadoma. Autorka obala mit, że ejakulacja oznacza spektakularne tryskanie płynem niczym w mainstreamowych filmach pornograficznych. Okazuje się, że ejakulat może się sączyć z pochwy, a jego objętość może wynosić około dwóch łyżeczek do herbaty, choć większe jego objętości i tryskanie też są możliwe. W ,,Kobiecej ejakulacji i punkcie G‘’ wybrzmiewa również, że podobnie jak u mężczyzn, kobieca ejakulacja nie jest równoznaczna z doświadczeniem orgazmu.</p>
<p>Jako osoba, której bliski jest nurt pozytywnej seksualności, bardzo podoba mi się, że w książce autorka opisuje rożne sposoby stymulacji kobiecej prostaty i nie dzieli rodzajów orgazmów na „lepsze” i „gorsze”. Ponadto, czytając książkę ani razu nie miałam wrażenia, że według Sundahl ejakulacja jest aktem, do którego kobiety powinny dążyć, by stać się idealnymi kochankami. Wręcz przeciwnie, autorka pisze, że jeśli kobieta zapozna się ze swoim punktem G, może nauczyć się kontrolować wytrysk i zdecydować, czy chce go doświadczyć. Ważnym przesłaniem książki jest także wpływ gotowości psychicznej na doświadczenie ejakulacji. Pamiętam, jak podczas wykładu, w którym brałam udział, Sundahl zwróciła się do obecnych na sali kobiet i oświadczyła, że po tym spotkaniu może zdarzyć im się ejakulacja. Powiedziała wtedy, że według jej doświadczenia pracy z kobietami, wiele z nich potrzebuje jedynie zrozumieć, że ejakulacja jest czymś, co mogą osiągnąć, by ejakulować. Ta sama myśl wybrzmiewa w książce, gdzie Sundahl zamieściła krótki test gotowości do ejakulacji, do którego wypełnienia zachęca przed przejściem do części praktycznej.</p>
<p>Jeśli zechcesz zapoznać się z tą stroną swego seksualnego potencjału, w ,,Kobiecej ejakulacji i punkcie G” Sundahl poprowadzi Cię przez cały proces krok po kroku. Materiały zawarte w książce dostarczą Ci potrzebną wiedzę i narzędzia, by rozpocząć swoją eksplorację. Polecam tę książkę każdej osobie, która chce lepiej poznać nie tylko techniki wytrysku, lecz także zrozumieć kobiecą seksualność.</p>
<p><strong style="color: #000000">„Kobieca ejakulacja i punkt G” Deborah Sundahl</strong><span style="color: #000000"><br />
Wydawnictwo Czarna Owca 2021</span></p>
<p><strong>Katarzyna Żółtak</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy pandy lubią seks, czyli Intymne życie zwierząt</title>
		<link>http://sexpositiveinstitute.pl/intymne-zycie-zwierzat/</link>
		<comments>http://sexpositiveinstitute.pl/intymne-zycie-zwierzat/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2018 15:11:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[staff]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[seksuologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sexpositiveinstitute.pl/?p=5205</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli komuś z Was zdarzyło się kiedykolwiek użyć argumentu „to nie może być normalne, przecież zwierzęta tego nie robią” po lekturze „Intymnego życia zwierząt” może się nieźle zdziwić. Nie śmiem tu jednak zajmować się tak trudnymi pojęciami jak norma i to, co normalne, skupię się raczej na zdziwieniu, które pojawia się właściwie na każdej stronie tej niewielkiej książki. Zacznę od tego, że informacji zawartych w książce jest w bród. Na tyle dużo, że zaczynając lekturę można się zmęczyć i ciężko zapamiętać kto, z kim, kiedy i dlaczego. Z pomocą przychodzą jednak piękne ilustracje – nie tylko czytelne, dokładne, bez pomijania szczegółów, ale też zabawne i urocze, a niektóre dosyć krwawe. ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeśli komuś z Was zdarzyło się kiedykolwiek użyć argumentu „to nie może być normalne, przecież zwierzęta tego nie robią” po lekturze „Intymnego życia zwierząt” może się nieźle zdziwić. Nie śmiem tu jednak zajmować się tak trudnymi pojęciami jak norma i to, co normalne, skupię się raczej na zdziwieniu, które pojawia się właściwie na każdej stronie tej niewielkiej książki.</strong></p>
<p>Zacznę od tego, że informacji zawartych w książce jest w bród. Na tyle dużo, że zaczynając lekturę można się zmęczyć i ciężko zapamiętać kto, z kim, kiedy i dlaczego. Z pomocą przychodzą jednak piękne ilustracje – nie tylko czytelne, dokładne, bez pomijania szczegółów, ale też zabawne i urocze, a niektóre dosyć krwawe. Każdy gatunek zwierząt opisany jest w krótki i rzeczowy, ale niepozbawiony humoru sposób, każdemu towarzyszy tematyczna ilustracja. Możemy zatem zajrzeć do alkowy robaków palolo, obejrzeć sobie spiralną pochwę kaczki, podejrzeć poród nietoperzycy czy wsadzić głowę w torbę kangurzycy. I oczywiście, dowiedzieć się miliona tajemnic, o które nigdy w życiu nie posądzalibyśmy kretów czy biedronek.</p>
<p>Poprzez swoją konstrukcję książkę można czytać na wiele sposób. Ten tzw. „od deski do deski” może być jak już wspomniałam męczący, zwłaszcza dla młodszych dzieci (książka jest przeznaczona dla dzieci od 8 lat, i rzeczywiście nie składa się z samych romantycznych opowieści, jednak myślę, że pod okiem rodziców już młodsze dzieci mogą ją bez przeszkód przeglądać. Zwłaszcza, że ilustracje są nie tylko piękne, ale też bliskie rzeczywistości). Jednak można ją także czytać rozdziałami – dzisiaj porody, jutro kopulacje – a nawet na wyrywki, czyli po prostu otwierać tam gdzie zaciekawi nas obrazek czy tytuł. Poszczególne części, mimo logicznej ciągłości (od sztuki uwodzenia do utworzenia – lub nie – rodziny) są całościami same w sobie, więc tak naprawdę możemy zacząć czytać od samego końca.</p>
<p>Bogactwo treści zachwyci dużych i małych, a tym co najbardziej zachwyciło mnie, z nieodłącznej perspektywy edukacji seksualnej, jest kosmiczna wręcz różnorodność zachowań i postaw poszczególnych zwierząt w zakresie sposobów rozmnażania i opieki nad potomstwem. Mamy zatem takie, dla których kopulacja oznacza śmierć (nie będę zdradzać szczegółów, dodam może tylko, że nie dzieje się tak tylko w jednym przypadku) i takie, które swoje młode karmią przez pierwsze osiem lat życia. Mamy takie, które seks uwielbiają i potrafią uprawiać go przez kilkanaście dni, a nawet tygodni i takie, którym po prostu się nie chce, więc robią „TO” raz na rok. Mamy takie, które potrzebują do rozmnażania partnera płci przeciwnej i takie, które rozmnażają się w ramach tylko jednej płci. I wreszcie mamy takie, które zdolne są pożreć swoje własne potomstwo, o ile nie ucieknie ono wystarczająco szybko i takie, które potrafią przygarnąć młode innego gatunku, jeśli zostały one pozbawione rodziców. Dla dzieci – to wspaniała lekcja tego jak bardzo różnorodny jest świat, który nas otacza. I tego, że nie wszyscy, którzy robią inaczej niż my robią źle. Bo w rozmnażaniu chodzi przecież o to, by zostawić coś po sobie – więc nawet zachowania, które wydają nam się okrutne i „złe” nie są pozbawione ewolucyjnego sensu.</p>
<p>Zachęcam zatem do lektury i refleksji. I znalezienia samemu odpowiedzi na pytanie czy pandy lubią seks <img src="http://sexpositiveinstitute.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
<p><span style="font-weight: 600;color: #000000">Agata Kozłowska &#8211; psycholożka, seksuolożka, edukatorka seksualna, wolontariuszka Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, doktorantka na Wydziale Filozofii.</span></p>
<p><strong><strong>„Intymne życie zwierząt”</strong>   Kathariny von der Gathen z ilustracjami Anke Kuhl</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sexpositiveinstitute.pl/intymne-zycie-zwierzat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
