<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sex Positive Institute &#187; Aktualności</title>
	<atom:link href="http://sexpositiveinstitute.pl/category/aktualnosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sexpositiveinstitute.pl</link>
	<description>Instytut Pozytywnej Seksualności</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Jan 2024 21:30:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.9.40</generator>
	<item>
		<title>Pozwól sobie, czyli o kobiecej ejakulacji</title>
		<link>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/</link>
		<comments>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 May 2021 17:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[staff]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Seksuologia]]></category>
		<category><![CDATA[Sex coaching]]></category>
		<category><![CDATA[kobieca seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[punkt G]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sexpositiveinstitute.pl/?p=5748</guid>
		<description><![CDATA[Gdy tylko usłyszałam o premierze drugiego polskiego wydania „Kobiecej ejakulacji i punktu G”, która została opublikowana przez wydawnictwo Czarna Owca, nie mogłam doczekać się jej przeczytania. Jako jedna z osób, które miały szczęście poznać autorkę osobiście podczas jej wykładu o kobiecej ejakulacji w Instytucie Pozytywnej Seksualności, wiedziałam, że jej książka będzie zawierać wartościowe treści. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się praktycznych rad dotyczących ejakulacji oraz stymulacji punktu G. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam o wiele więcej przydatnej wiedzy niż myślałam! Wbrew pozorom Sundahl pisze nie tylko o ejakulacji, lecz edukuje na temat ogólnie pojętej kobiecej seksualności. Większość osób może pomyśleć, że ,,Kobieca ejakulacja i punkt G” skierowana jest ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy tylko usłyszałam o premierze drugiego polskiego wydania „Kobiecej ejakulacji i punktu G”, która została opublikowana przez wydawnictwo Czarna Owca, nie mogłam doczekać się jej przeczytania. Jako jedna z osób, które miały szczęście poznać autorkę osobiście podczas jej wykładu o kobiecej ejakulacji w Instytucie Pozytywnej Seksualności, wiedziałam, że jej książka będzie zawierać wartościowe treści. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się praktycznych rad dotyczących ejakulacji oraz stymulacji punktu G. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam o wiele więcej przydatnej wiedzy niż myślałam!</p>
<p>Wbrew pozorom Sundahl pisze nie tylko o ejakulacji, lecz edukuje na temat ogólnie pojętej kobiecej seksualności. Większość osób może pomyśleć, że ,,Kobieca ejakulacja i punkt G” skierowana jest głównie do kobiet, które chcą nauczyć się ejakulacji. Jednak z porad zawartych w książce skorzystają również ich partnerzy i partnerki, którzy chcą wesprzeć kobiety w eksplorowaniu ich seksualnego potencjału.</p>
<p>Wartościowym elementem książki są wypowiedzi kobiet dotyczące ich własnych przemyśleń i emocji związanych z eksploracją umiejętności wytrysku. Nie brakuje momentów ekscytacji z pierwszych ejakulacyjnych doświadczeń, jak i frustracji związanej z nieudanymi próbami ejakulacji lub smutku związanego z brakiem wsparcia od osoby partnerskiej. Autorka w pierwszym rozdziale pokazuje także, jak wyglądają prowadzone przez nią warsztaty z kobiecej ejakulacji.</p>
<p>Osobę, która sięga po tę książkę, chcąc nauczyć się techniki ejakulacji, grubość książki może zniechęcić. Moim zdaniem &#8211; zupełnie niepotrzebnie. Autorka na samym początku doradza, że rozdziały można czytać osobno, zależnie od potrzeby. Osoby interesujące się historią odkryć naukowych dotyczących kobiecej seksualności w medycynie znajdą rozdział dla siebie. Inni mogą od razu rozpocząć swoją przygodę z ejakulacją przechodząc do drugiej części książki.</p>
<p><strong>Zapomnij o magicznym guziku</strong></p>
<p>Czytając praktyczną część ,,Kobiecej ejakulacji i punktu G”, czytelniczka dowie się, dlaczego warto zacząć eksplorować stymulację prostaty samodzielnie, a dopiero potem podzielić się swym odkryciem z partnerem lub partnerką. Sundahl tłumaczy, że cierpliwość, wytrwałość i intymność są kluczem do sukcesu. Według niej, by opanować technikę ejakulacji powinno się włożyć czas i energię w poznawanie swojego ciała, a nawet prowadzić dziennik. Choć włożenie w naukę ejakulacji takiego wysiłku może nie brzmieć seksownie, Sundahl wyjaśnia, że efekt końcowy jest tego wart! W książce nie brakuje także polecanych gadżetów erotycznych, które pobudzają kobiecą prostatę oraz praktycznych rad, np. jaki nieprzemakalny materiał wybrać, by czuć się komfortowo z ejakulacją. Dowiesz się również, dlaczego seks z wytryskiem na motocyklu może być lepszy niż seks w samochodzie!</p>
<p>Osobiście polecam przeczytanie całości książki. W pierwszej części ,,Kobiecej ejakulacji i punktu G” autorka pomaga kobietom w zrozumieniu swojej anatomii. Czytelniczka dowiaduje się, czym jest kobieca prostata, jaka jest budowa łechtaczki oraz gdzie znajdują się mięśnie dna miednicy. Autorka wyjaśnia, jak wszystkie części współpracują razem, by kobieta mogła doświadczyć wytrysku oraz orgazmu. Zaskoczeniem dla niektórych może również okazać się, komu swoją nazwę zawdzięcza punkt G. Kolejnym interesującym faktem o punkcie G jest to, że jest on raczej obszarem z potencjałem i jedną z kilku ścieżek, które mogą prowadzić do ejakulacji, a nie magicznym guzikiem powodującym fale ekstazy po jego naciśnięciu.</p>
<p>Już na początku książki Sundahl tłumaczy, że anatomicznie każda kobieta ma zdolność do ejakulacji i że warto się z tą umiejętnością zapoznać. Podkreśla również, że prawdopodobnie większość kobiet doświadczyła w swoim życiu wytrysku, lecz mogła być tego nieświadoma. Autorka obala mit, że ejakulacja oznacza spektakularne tryskanie płynem niczym w mainstreamowych filmach pornograficznych. Okazuje się, że ejakulat może się sączyć z pochwy, a jego objętość może wynosić około dwóch łyżeczek do herbaty, choć większe jego objętości i tryskanie też są możliwe. W ,,Kobiecej ejakulacji i punkcie G‘’ wybrzmiewa również, że podobnie jak u mężczyzn, kobieca ejakulacja nie jest równoznaczna z doświadczeniem orgazmu.</p>
<p>Jako osoba, której bliski jest nurt pozytywnej seksualności, bardzo podoba mi się, że w książce autorka opisuje rożne sposoby stymulacji kobiecej prostaty i nie dzieli rodzajów orgazmów na „lepsze” i „gorsze”. Ponadto, czytając książkę ani razu nie miałam wrażenia, że według Sundahl ejakulacja jest aktem, do którego kobiety powinny dążyć, by stać się idealnymi kochankami. Wręcz przeciwnie, autorka pisze, że jeśli kobieta zapozna się ze swoim punktem G, może nauczyć się kontrolować wytrysk i zdecydować, czy chce go doświadczyć. Ważnym przesłaniem książki jest także wpływ gotowości psychicznej na doświadczenie ejakulacji. Pamiętam, jak podczas wykładu, w którym brałam udział, Sundahl zwróciła się do obecnych na sali kobiet i oświadczyła, że po tym spotkaniu może zdarzyć im się ejakulacja. Powiedziała wtedy, że według jej doświadczenia pracy z kobietami, wiele z nich potrzebuje jedynie zrozumieć, że ejakulacja jest czymś, co mogą osiągnąć, by ejakulować. Ta sama myśl wybrzmiewa w książce, gdzie Sundahl zamieściła krótki test gotowości do ejakulacji, do którego wypełnienia zachęca przed przejściem do części praktycznej.</p>
<p>Jeśli zechcesz zapoznać się z tą stroną swego seksualnego potencjału, w ,,Kobiecej ejakulacji i punkcie G” Sundahl poprowadzi Cię przez cały proces krok po kroku. Materiały zawarte w książce dostarczą Ci potrzebną wiedzę i narzędzia, by rozpocząć swoją eksplorację. Polecam tę książkę każdej osobie, która chce lepiej poznać nie tylko techniki wytrysku, lecz także zrozumieć kobiecą seksualność.</p>
<p><strong style="color: #000000">„Kobieca ejakulacja i punkt G” Deborah Sundahl</strong><span style="color: #000000"><br />
Wydawnictwo Czarna Owca 2021</span></p>
<p><strong>Katarzyna Żółtak</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sexpositiveinstitute.pl/pozwol-sobie-czyli-o-kobiecej-ejakulacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowa wokół „Warsztatów intymności” Agnieszki Szeżyńskiej</title>
		<link>http://sexpositiveinstitute.pl/rozmowa-wokol-warsztatow-intymnosci-agnieszki-szezynskiej/</link>
		<comments>http://sexpositiveinstitute.pl/rozmowa-wokol-warsztatow-intymnosci-agnieszki-szezynskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2020 17:45:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[staff]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[coaching intymnosci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sexpositiveinstitute.pl/?p=5677</guid>
		<description><![CDATA[Instytut Pozytywnej Seksualności to pod wieloma względami wyjątkowe miejsce. Mam w tej chwili na myśli nie tylko nasze wydarzenia (którym absolutnie nie mogłabym odmówić niezwykłości!), a przede wszystkim atmosferę (kto/sia był_a chociaż raz ta/ten wie! A kto nie, to gorąco zapraszam!). Jak wiadomo, miejsca tworzą ludzie… Jedna z współtwórczyń IPS, coachka intymności Agnieszka Szeżyńska przeniosła szczyptę tej magii do swojej książki „Warsztaty intymności”!  Jako stażystka IPS i koleżanka miałam okazję świadkować twórczemu procesowi jej powstania. Teraz niedługo po sukcesie wydania „Warsztatów” na świat, przeprowadziłam z Agnieszką rozmowę nie tylko o jej książce, ale również o jej filozofii i doświadczeniu pracy z ludzką seksualnością.  Sofia: Przygotowując się do naszej rozmowy, zgodziłyśmy ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Instytut Pozytywnej Seksualności to pod wieloma względami wyjątkowe miejsce. Mam w tej chwili na myśli nie tylko nasze wydarzenia (którym absolutnie nie mogłabym odmówić niezwykłości!), a przede wszystkim atmosferę (kto/sia był_a chociaż raz ta/ten wie! A kto nie, to gorąco zapraszam!). Jak wiadomo, miejsca tworzą ludzie… Jedna z współtwórczyń IPS, coachka intymności </b><a href="https://coachingintymnosci.pl/"><b>Agnieszka Szeżyńska </b></a><b>przeniosła szczyptę tej magii do swojej książki „Warsztaty intymności”!  Jako stażystka IPS i koleżanka miałam okazję świadkować twórczemu procesowi jej powstania. Teraz niedługo po sukcesie wydania „Warsztatów” na świat, przeprowadziłam z Agnieszką rozmowę nie tylko o jej książce, ale również o jej filozofii i doświadczeniu pracy z ludzką seksualnością. </b></p>
<p><b>Sofia: Przygotowując się do naszej rozmowy, zgodziłyśmy się, że chcemy się skupić na tym, co bliskiej istocie “Warsztatów intymności” &#8211; na rozwoju, zasobach i afirmacji. Zanim wypłyniemy na głębsze wody, opowiedz proszę jaką filozofią kierujesz się w swoim życiu zawodowym?</b></p>
<p><b>Agnieszka:</b> U podstaw mojej filozofii leży założenie, że  ludzie mają bardzo dużo wiedzy i świadomości na temat siebie samych, a potrzebują narzędzi żeby wiedzieć, co z tym dalej zrobić. Moim zadaniem jest więc przekazanie im tych narzędzi i umiejętności oraz zadawanie pomocnych pytań. Tą filozofią kieruję się w mojej pracy coachingowej i warsztatowej a także leży ona u podłoża „Warsztatów intymności”. Narzędzia umożliwiają poszukiwanie własnej definicji intymnego szczęścia i stworzenie ścieżki do tego miejsca, w którym chcę się ktoś/ ktosia znaleźć.</p>
<p><b>Sofia: Co masz konkretnie na myśli, mówiąc o narzędziach?</b></p>
<p><b>Agnieszka:</b> Na przykład takie modele, z których korzysta seksuologia, jak Koło Zgody Betty Martin, model podwójnej kontroli, cykl reakcji seksualnej Basson &#8211; różnego rodzaju klasyfikacje, kategoryzacje. Jestem dużą fanką tabelek, check list. Myślę, że pomagają rozjaśnić wiele spraw. Może to być nawet jedno zdanie, które w jakiś sposób otwiera na nowy sposób myślenia. Mam tu na myśli wartościowość tych pytań, które może być trudno zadać sobie samej. Ja przychodzę na przykład z pytaniami takimi jak, <i> zależy ci na tym, żeby ktoś z Tobą uprawiał seks czy żeby ktoś *chciał* z Tobą uprawiać seks? O co tak naprawdę chodzi, kiedy czujesz dyskomfort z odmową seksu od partnera_ki? Skąd wiesz, czego Twój_a partner_ka nie chce w seksie? Skąd wiesz, jak ją/go nie dotykać, gdzie, w których miejscach? Skąd ta wiedza?</i>  Pytania mogą być narzędziami, które pozwolą zrozumieć w jakiej sytuacji się znajdujemy i co można zrobić żeby znaleźć się w (jeszcze) lepszym stanie rzeczy.</p>
<p><b>Sofia: Opowiadasz o narzędziach, które są pewną formą generalizacji i uogólnienia. Zastanawiam się, jak pracować przy ich pomocy z indywidualnościami jakimi są ludzie, tak by nie została pominięta wyjątkowość danej osoby i jej kontekstu?    </b></p>
<p><b>Agnieszka:</b> Modele, o których wspomniałam są w pewnego rodzaju uogólnieniami, ale są zbudowane w taki sposób, żeby można było wypełnić je swoją konkretną treścią. Najlepszym przykładem jest model podwójnej kontroli, który mówi, że istnieją czynniki, które rozbudzają i hamują reakcje seksualne. Reszta jest sprawą indywidualną &#8211; każdy bodziec może być przeróżnie interpretowany i może zmieniać się w zależności od kontekstu. Gdy poznajemy ten model, może  przyjść komuś do głowy „A już wiem! Jak jest za dużo światła w pokoju to ja zawsze jestem jakaś taka&#8230; ymmm&#8230; to nie jest w ogóle klimat do seksu! O, to jest mój hamulec!”. Jestem fanką narzędzi na tyle ogólnych, żeby były przydatne dla dużej ilości osób, a jednocześnie takich, które pozwalają dostrzec w nich siebie.</p>
<p><b>Sofia: Co jest najbardziej inspirujące w Twojej pracy?</b></p>
<p><b>Agnieszka:</b> Na obecnym etapie najbardziej inspirują mnie klientki_ci. To, o czym mówię na moich warsztatach, w książce, czy w internecie, to w dużym stopniu kwestie, które zarezonowały z ludźmi, z którymi się spotykam w mojej pracy. To ma największy wpływ na to jakie nowe projekty tworzę i czym się zajmuję. Książka również powstawała w ten sposób – moje grupy warsztatowe zainspirowały mnie do tego, które treści będą dla książki najważniejsze i co powinno się w niej znaleźć.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sexpositiveinstitute.pl/wp-content/uploads/2020/04/adwa.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5680" src="http://sexpositiveinstitute.pl/wp-content/uploads/2020/04/adwa.jpg" alt="adwa" width="693" height="960" /></a></p>
<p><b>Sofia:  Z myślą o kim napisałaś “Warsztaty intymności”?</b></p>
<p><b>Agnieszka:</b> Moim filozoficznym założeniem przy pisaniu tej książki było to, że ona ma być dla istot seksualnych wszelkiego rodzaju. Chciałam żeby „Warsztaty intymności” były dla wszystkich osób bez względu na płeć, orientację seksualną, aktualny/ preferowany status relacji. Odnoszę wrażenie, że narracje wokół seksualności są dosyć mocno sfragmentaryzowane – mówimy o kobiecej seksualności, o męskiej seksualności, o kwestiach społeczności LGBTQIA+, o randkowaniu, o przyjaźni z korzyściami, o stałych związkach. To wszystko jest oczywiście bardzo ważne, ale brakowało mi narracji, która by powiedziała  o tym, że do pewnego stopnia różne rzeczy dotyczą nas wszystkich. Pozytywny rozwój w kontekście społecznym i współrozumienia seksualności, wynika na tyle samo ze znajdywania podobieństw między nami, co różnic. Miałam silną potrzebę odsunięcia etykiet na chwilę i skupienia się na tym, że jesteś istotą seksualną &#8211; wszystko jedno jaką dokładnie, liczy się to czego chcesz, potrzebujesz, jak to sobie zapewnisz i jak to sobie chcesz wziąć. Dlatego powstała książka dla wszystkich osób. Mam poczucie, że to jest tak samo jak z grupami, które przychodzą na moje warsztaty w Instytucie Pozytywnej Seksualności – nie pytam się osób o to, czy są sparowane, czy nie, czy są monogamiczne czy nie,  czy są hetero, bi, homo, pan czy niebinarne i tak dalej. Wszyscy możemy się rozwijać i przy pomocy tych samych treści odnosić je do siebie i swoich indywidualnych sytuacji. W książce starałam się, żeby to było również widoczne w języku, na tyle na ile język polski na to pozwala w obrębie dwóch obowiązujących rodzajów gramatycznych. Starałam się aby można było się w niej dostrzec, by jak najmniej rzeczy stało temu na drodze.</p>
<p><b>Sofia: Wrócimy jeszcze do kwestii językowych. Na razie zostańmy przy zagadnieniu dotyczącym istot seksualnych. Czy osoby przeżywające siebie jako aseksualne bądź osoby z różnych powodów nieaktywne seksualnie znajdą w tej książce coś dla siebie?</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Postrzegam tę książkę jako worek, z którego można wybierać dla siebie rzeczy, które nas bardziej lub mniej dotyczą. Do pewnego stopnia, seksualność dotyczy nas wszystkich, choćby na poziomie społecznym.  Pracując nad „Warsztatami intymności” przyświecała mi idea, że ma być to książka, która kieruje refleksyjność na siebie . Można jej również użyć, by zrozumieć inne osoby, z którymi jesteśmy w relacjach, seksualnych lub nie oraz na bardziej globalnym poziomie lepszego zrozumienia społeczeństwa i tego, jak kultura wpływa na jednostki seksualne.</p>
<p><b>Sofia: Tak jak wspomniałaś wcześniej, Twoją książkę wyróżnia język, którym się posługujesz i obecność feminatywów. Z jakiego powodu inkluzywność języka jest tak ważna oraz jak język, którym na co dzień się posługujemy wpływa na seksualność i relacje? </b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Język był moją pierwszą miłością akademicką i ogólnożyciową więc ten temat jest mi bardzo bliski. Mam głębokie poczucie, że refleksyjność dotycząca języka wspiera rozwój w szerokim rozumieniu tego słowa. Ta narracja jest też obecna dookoła seksualności, ponieważ gdy się mówi „co trzeba w seksie” to wspomina się o dobrej komunikacji. Jestem zdania, że to w jaki sposób mówimy nie tylko wyraża, co mamy w środku, ale też tworzy coś na zewnątrz – jest nie tylko reprezentacją i obrazem, ale też tworzeniem i źródłem. Kreowanie wspólnej rzeczywistości jest zależne od tego, jakie słowa dobierzemy – czy na przykład powiemy „kochać się”, „uprawiać seks” czy „pieprzyć się”. Od tego rodzaju wyborów zależy w jaki sposób dalej będziemy rozmawiać. Warto jednocześnie brać poprawkę na to, że komunikat wysłany to niekoniecznie to samo co komunikat odebrany. Często zakłada się, że jeżeli tylko dobierzemy właściwe słowa, będziemy wiedzieć “jak coś powiedzieć”, to sprawa będzie załatwiona. Język jest znacznie bardziej zniuansowany, a przy najbardziej świadomym doborze słów warto mieć wzgląd na to, że każda i każdy z nas ma swoje własne ich definicje i własne emocje z nimi związane.</p>
<p>Wspólnie z wydawnictwem dokonaliśmy wyboru dwóch form rodzajowych. Jestem dumna z tej decyzji, ponieważ kluczowe dla mnie było to, żeby było widać, że ta książka mówi do Czytelniczki/ Czytelnika: „Widzę Cię. Wiem, że tam jesteś. Nie zakładam, że wiem kim Ty jesteś, a staram się Ci dać jak najwięcej możliwości/ opcji. To Ty decydujesz i wybierasz”.</p>
<p><b>Sofia: Warto wspomnieć, że to książka dla osób dorosłych. Powszechne stało się myślenie o edukacji seksualnej jako czymś skierowanym do dzieci i młodzieży,  Ty natomiast proponujesz edukację seksualną dorosłym…  </b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Wydaje mi się, że edukacja seksualna „przyczepiła się” do dzieci i młodzieży, głównie dlatego, że wiele osób myśli o edukacji seksualnej w kontekście zapobiegania ciąży i chorobom przenoszonym drogą płciową. Natomiast kiedy zaczniemy myśleć o tym szerzej, co w ujęciu sekspozytywnym jest standardem – jest ona nauką o autonomii cielesnej, przyjemności, wyrażaniu potrzeb emocjonalnych i relacyjnych. Otwiera nam się tutaj pytanie, dlaczego miałoby to dotyczyć jakiejkolwiek grupy wiekowej bardziej niż innej? Jest to związane z bliskim mi założeniem, że nauka i rozwijanie się jest procesem trwającym całe życie. Można mieć na przykład 30, 40 lat i po raz pierwszy zacząć sobie zadawać pytania, można mieć 60  i nadal je sobie zadawać. Całe życie zmieniamy się zarówno ogólnie jak i seksualnie, więc te narzędzia są nam przydatne przez całe życie. Starałam się zawrzeć w „Warsztatach intymności” takie przesłanie, że jest to pewien proces budowania umiejętności, który ma z nami zostać na zawsze, a te pytania mają nam łatwiej przychodzić do głowy, kiedy coś nam się zacznie zmieniać bądź kiedy będziemy w nowych sytuacjach.</p>
<p><b>Sofia: Istotne jest również to, że „Warsztaty intymności” to pozycja do pracy indywidualnej bez względu na status związku. Interesuje mnie jednak, jak Twoim zdaniem przejście przez ten trening może wpłynąć na rozwój seksualny relacji?</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Jestem zdania, że nasze relacje z innymi ludźmi zmieniają się pod wpływem tego jak my się rozwijamy. Nawet jeśli tylko jedna osoba wykonuje zadania, to będzie wchodziła w swoje „stare” relacje z nową wiedzą, samoświadomością, umiejętnościami, więc ta relacja może się zmienić. Myślę o tym w kategoriach systemu &#8211; wprowadzenie zmiany w jednym elemencie systemu zmienia cały system. Niektóre Czytelniczki/ Czytelnicy wspominają mi, że ich partnerki_rzy nie czytają “Warsztatów”, ale zawsze dopytują o kolejny rozdział, który druga osoba przeczytała. I to jest ten efekt przeniesienia &#8211; mogą być osoby, które z różnych powodów nie są gotowe czy nie mają chęci zajmować się tym same, ale nie mają nic przeciwko temu, by mieć dostęp do tego przez kogoś innego. To przepiękne, że może być taki efekt fali, która się rozchodzi, a dzięki temu wiedza i samoświadomość się rozprzestrzeniają.</p>
<p>Myślę, że to  też może mieć wpływ na nasze środowisko i wychodzić poza związek &#8211; możemy rozmawiać o tym, co na nas wpłynęło ze znajomymi, rodziną i znowu będzie efekt fali.</p>
<p><b>Sofia: Można wykonywać zadania wspólnie z bliską osobą/ bliskimi osobami?</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Książka jest pisana dla osób indywidualnych, więc wychodzi z założenia, że nie trzeba mieć osoby partnerskiej. Zdarzają się zadania z udziałem innych osób, ale nie są uzależnione od istnienia rzeczywiście tej osoby lub od jej zaangażowania. Bardzo polecam robienie „Warsztatów intymności” w parze na zasadzie wspólnego czytania na głos lub robienia osobno zadań i następnie wymiany refleksji o tym, co nam z tego wyszło. Dzięki temu można się lepiej poznać. To bardzo wartościowy sposób działania, bo wtedy wzrastamy razem i wspólnie tworzymy swoją rzeczywistość.</p>
<p><b>Sofia: W jaki sposób wybrałaś tematy/ rozdziały “Warsztatów intymności”? Czego dokładnie dotyczą? </b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Tematy są zaczerpnięte z cyklu warsztatów, które prowadzę w Instytucie Pozytywnej Seksualności od lata 2018. Na samym początku pomysł polegał na przeprowadzeniu 7 szybkich, lekkich, letnich spotkań w ramach kursu rozwoju seksualności z najważniejszymi kawałkami wiedzy. Kwestie te wybrałam na podstawie najczęściej powracających fundamentalnych pytań i tematów w pracy w gabinecie i podczas innych warsztatów grupowych. Formuła się spodobała, były kolejne edycje, a w międzyczasie pojawiły się potrzeby dołączenia kolejnych tematów i z siedmiu treningów zrobiło się dziesięć, które można znaleźć w książce.</p>
<p>Tematy funkcjonują z jednej strony oddzielnie, natomiast jak się idzie po kolei od pierwszego do ostatniego to tworzą pewnego rodzaju kurs, który nabudowuje wiedzę. Zaczynamy od wewnątrz, od zastanowienia się nad sobą i krok po kroku podążamy coraz bardziej na zewnątrz, do komunikacji interpersonalnej, wchodzenia w relacje, urozmaicania interakcji, fantazji seksualnych. Wygląda to następująco:</p>
<ol>
<li>Twoja seksualne “ja”, kim ono jest, jakie historie ci opowiada, jak dogaduje się lub kłóci z innymi sferami Twojego życia.</li>
<li>Czego chcesz od seksu z innymi ludźmi, czyli po co tak naprawdę uprawiasz seks i czego w nim poszukujesz.</li>
<li>Twoja ochota na seks z innymi ludźmi, czyli co sprawia, że Ci się “chce” lub nie.</li>
<li>Jak wyrażać swoje potrzeby, czyli skąd inne osoby mają wiedzieć, czego Ci trzeba w seksie i jak im to przekazać oraz jak radzić sobie z potrzebami osób partnerskich.</li>
<li>Zatrzymanie się przy kwestii ciała i przyjemności, czyli jak możemy o nie dbać, głównie w kontekście seksualnego spotkania z drugą osobą.</li>
<li>Egoizm i altruizm, czyli różne dynamiki dawania, brania, dostawania i wymieniania się różnymi podarunkami.</li>
<li>Asertywność w seksie, czyli  głośne mówienie “nie” i “tak”.</li>
<li>Wewnętrzny krytyk seksualny, czyli o tym, co może nam stawać na drodze do udanych dynamik seksualnych.</li>
<li>Od wanilii po pieprz, czyli o różnorodności seksualnej i o urozmaicaniu życia seksualnego.</li>
<li>Fantazje seksualne &#8211; jakie pełnią funkcje, czy należy się o nie martwić, jak decydować czy je spełniać czy nie i jak o tym rozmawiać.</li>
</ol>
<p>Cały program kieruje się logiką rozwoju, a więc powracania do pewnych wątków &#8211; robimy powtórki i sprawdzamy jak to, co już wiemy łączy się z tym nowym.</p>
<p><b>Sofia: Z jakiego powodu warto do niej wracać co jakiś czas, o czym wspominasz także we Wstępie książki? </b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Na pewno coś nam się zmieni &#8211; seksualność nie jest wyryta w kamieniu, nie jesteśmy seksualnymi monolitami, ukształtowanymi raz i niezmienialnymi. Czasami te zmiany mogą dziać się ewolucyjnie i nam umknąć, a jednocześnie wprowadzić nową dynamikę w relacjach lub w tym, czego poszukujemy. Polecam więc co jakiś czas, wziąć “Warsztaty”  z powrotem w łapki i poczytać, co kiedyś tam napisałyśmy/ napisaliśmy, a co przychodzi nam do głowy dziś. To pozwala pozostawać w kontakcie z własnym rozwojem. Przypomina nam o tym, że kiedyś było inaczej, że mamy swoją historię, co otwiera nas na docenianie się za to, że jesteśmy dzisiaj tutaj, gdzie jesteśmy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://sexpositiveinstitute.pl/wp-content/uploads/2020/04/acz.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5679" src="http://sexpositiveinstitute.pl/wp-content/uploads/2020/04/acz.jpg" alt="acz" width="700" height="875" /></a></p>
<p><b>Sofia: Czym różni się praca z książką od tej na warsztatach grupowych w Instytucie Pozytywnej Seksualności? </b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Spotkania grupowe mają dodatkowy element związany ze spotkaniem innych istot seksualnych, z którymi można porozmawiać otwarcie, dogłębnie i bezpiecznie. Możemy się dowiedzieć, czasami po raz pierwszy w życiu, jak inne istoty sekuslane się czują, jakie są, czego potrzebują. To jest ten główny element, który towarzyszy dynamice grupy, a nie ma go w książce.  Książka natomiast daje możliwość pełnego skupienia na sobie. Wyłączenia na chwilę całej reszty świata, która ma zwykle tyyyle do powiedzenia na temat tego, co “się powinno” i czego “nie wolno”. Praca z książką daje możliwość dopasowania tego procesu do własnych potrzeb.</p>
<p><b>Sofia: I  to wszystko w swoim własnym tempie&#8230;</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Tak, z pełną samozarządzalnością, bo warsztat grupowy to jest zawsze pewnego rodzaju kompromis między potrzebami wszystkich zebranych osób. Przy samodzielnej pracy z książką mamy proces całkowicie podporządkowany potrzebom danej osoby.</p>
<p><b>Sofia: Minęło niemal 2 miesiące od premiery… krótko po niej “Warsztaty intymności” znalazły się w TOP 10 na liście Empiku! Opowiedz, z jakim odbiorem się spotykasz i co to dla Ciebie znaczy? Co Cię najbardziej zaskoczyło?</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Większość reakcji dotyczyła tonu książki &#8211; to wydało mi się bardzo ciekawe!  Dotarło do mnie wiele głosów mówiących, że ta książka jest bezpieczna i tworzy poczucie zaopiekowania. W niektórych wiadomościach było to wręcz magiczne. Gdy pisałam książkę książkę było to dla mnie bardzo ważne, by dać właśnie to poczucie.</p>
<p>Te głosy odczytuję jako komunikat, że oprócz potrzeby wiedzy i narzędzi,  istnieje ogromna potrzeba rozwoju w poczuciu wolności i przyzwolenia. W poczuciu, że nie ma jednej ścieżki do szczęścia, tylko że mamy pozwolenie na to, żeby ją sobie wyznaczać we własnym zakresie i w zgodzie z własnymi potrzebami. To fantastyczne, że to doceniamy i uważamy za wartościowe. Jestem ogromnie szczęśliwa, że to się zadziało. Zaskoczyła mnie wiadomość od osoby, która napisała, że po pierwszym rozdziale w jej życiu zadziała się rewolucja:  strasznie dużo dobrego się wydarzyło, życie i relacje się poprzestawiały.</p>
<p><b>Sofia: To bardzo poruszające! Już na zakończenie, chciałabym Cię zapytać jeszcze o to, jaki jest Twój główny przekaz dla uczestniczek_ów treningu?</b></p>
<p><b>Agnieszka: </b>Ty już to wszystko wiesz, tylko znajdź trochę czasu żeby się zastanowić To przekaz o priorytecie &#8211; jeśli chcesz żeby się coś zmieniło, warto znaleźć na to czas i przestrzeń mentalną. A książka zada te pytania, które pomogą wydobyć Ci to, czego pragniesz i wyznaczyć drogę do miejsca, w którym chcesz się znaleźć w swoim życiu seksualnym.<br />
<b>“Warsztaty intymności” można zakupić między innymi w </b><a href="https://www.empik.com/warsztaty-intymnosci-szezynska-agnieszka,p1236798772,ksiazka-p"><b>Empiku</b></a><b>, </b><a href="https://bonito.pl/k-1379838-warsztaty-intymnosci?gclid=Cj0KCQjwybD0BRDyARIsACyS8mtgTuecG2LfkUxd9gHHab92e52yvkBB3Fsgg15R5i_qFuqwbx7jss0aAualEALw_wcB"><b>Bonito</b></a><b>, </b><a href="https://merlin.pl/warsztaty-intymnosci-agnieszka-szezynska/8290583/"><b>Merlin</b></a><b>. Dostępne są także w formie </b><a href="https://woblink.com/ebook/warsztaty-intymnosci-agnieszka-szezynska-180090u"><b>ebooka</b></a><b>. </b><b><br />
</b><b><br />
</b><b>Rozmowę przeprowadziła Sofia Wasilenko, stażystka Instytutu Pozytywnej Seksualności.</b></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sexpositiveinstitute.pl/rozmowa-wokol-warsztatow-intymnosci-agnieszki-szezynskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
